Betlejem Poznańskie – Jarmark Bożonarodzeniowy Poznań

Jarmark Bożonarodzeniowy Poznań

Bierzemy pieska pod pachę i jedziemy, aczkolwiek trochę był dylemat czy czworonożny kompan w tym przypadku to na pewno dobry pomysł, bo przecież tam tyle ludzi…
Tupiące w ekscytacji pazurki o podłogę, kiwający się w prawo-lewo ogon i do tego błagalny wzrok WEŹCIE MNIE ZE SOBĄ. No dobra, najwyżej będzie na rękach. Przecież to mała kulka.
Po drodze trzeba zjeść, bo przecież na jarmarkach się nie je? No właśnie…, a powinno. Niestety doświadczeni jarmarkami z lat poprzednich wiemy, że lepiej zjeść w domu, a tam przejść się i poczuć klimat, ewentualnie chwycić grzańca czy jakąś przekąskę.
A wielka szkoda, bo jakie to by było ciekawe gdyby jedzenie na jarmarkach było naprawdę smaczne i dobrej jakości, to nawet te grubo przesadzone ceny człowiek by przeżył.
Jadąc do Poznania, przejeżdżamy przez Wrześnię, więc mamy okazję wjechać na kebaba do “Szamki”. Jest sezon zimowy, więc każda szanująca się knajpa ma w ofercie „drwala”. Tak, to jest pozycja w menu, którą ja wybrałem. Kawał rury, której nie dałem rady zjeść. Basia wzięła Burgera „jak dawniej” i stwierdziła, że dawno tak dobrego nie jadła, więc jak najbardziej polecamy.
Dojeżdżamy do Poznania. Parkujemy w okolicy Rzeźni. Tam zawsze jest darmowe miejsce, do Rynku dystans niedaleki, my lubimy pospacerować. Szkoda tylko, że dziś cały dzień mży, a do tego jest zimno. Konfiguracja zimno + śnieg lepiej by pasowała, w końcu lada moment święta, ale no już trudno.

Najpierw na Stary Rynek Poznań

No w końcu nierozkopany!!! Są światełka, budki z grzanym winem, sporo ludzi. Ładnie i klimatycznie. Można skorzystać z oferty wystawców lub wejść do okolicznych restauracji. 

Plac Wolności Poznań

Idąc z Rynku ulicą Ignacego Paderewskiego już z daleka widać kręcącą się karuzelę. Dalej jest jeszcze ładniej. Powoli wyłaniają się domki i widać coraz więcej światełek (w międzyczasie piesek na rączki). Teoretycznie jest co zjeść, dania z grilla wyglądają spoko, chociaż w tamtym roku zabili nas ceną, a żeby było super smacznie no to niestety takie 5/10. W każdym razie, jak ktoś głodny to coś zje, jak komuś zimno w łapki to i rękawiczki kupi, a jak ktoś nie ma na sobie skarpet, to też tu kupi xD. My osobiście mieliśmy ochotę tylko pochodzić wśród tych domków, jednak Betlejem Poznańskie przygotowało sporo atrakcji. Jeśli ktoś ma ochotę z nich skorzystać, to na pewno znajdzie harmonogram i może z nich skorzystać.
Albo dobra, dla tych którym jednak się nie chce → Betlejem Poznańskie. Na stronie jest harmonogram dla Placu Wolności, Rynku oraz Targów Poznańskich.

A jeśli o Targi Poznańskie chodzi… Dori wraca na swoje nogi i dreptamy dalej. W kierunku Targów idziemy pieszo, przy okazji można pooglądać miasto.

Międzynarodowe Targi Poznańskie

Akurat weszliśmy w trakcie jakiegoś koncertu, ale raczej nie w naszym typie. Rok temu trafiliśmy na występ Grzegorza Hyży, który też raczej nie w naszym typie. 2 lata temu natomiast trafiliśmy na Kasię Wilk, której twórczość nie jest nam również zbyt bliska, ALE koncert był naprawdę dobry!
Wracając do dzisiejszego wypadu, pierwsze wrażenie – jest gorzej. Gorzej niż w tamtym roku, gorzej niż na Placu Wolności. Białe domki średnio przybrane. Jest lodowisko, kryte, ze syntetycznym lodem, na Rynku jest z naturalnym, ale że mżyło, to można się domyśleć jak to wyglądało. W każdym razie łyżwiarzy trochę było. Na terenie Targów wystawców było mniej niż na Rynku. Klimat zdecydowanie mniej świąteczny, mniej magiczny, więc chyba wolałbym poświęcić czas na coś innego, a wiem że w tym czasie (15.12.2024r.) miał miejsce Lumina Park. Lumina Park to taki park iluminacji świetlnych. Wejście jest płatne, ale skoro nie tracimy kasy na jedzenie na jarmarku?

Ciekawostka – to najdłużej czynny jarmark, bo wystartował 16 listopada, a potrwa do 6 stycznia. Także trochę czasu na odwiedzenie jest, ponad 50 dni!

Podsumowując wypad na jarmark – CZY WARTO?
Zawsze warto, bo po co siedzieć przed telewizorem.

Fajnie trochę zmarznąć i poczuć, że niedługo czas prezentów i rodzinnych spotkań.

W tym roku jest to nasz ostatni wpis, więc życzymy wszystkim czytającym Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *