Wągrowiec – Gołańcz. Pieszo i na rower.
by Adam · Published · Updated
Na początek może propozycja na rower. 36km wśród lasków i nad wodą. Czego chcieć więcej?
Zaczynamy w Wągrowcu. Wcinamy kebaba żeby była siła kręcić i jedziemy. Na początek wzdłuż jeziora Durowskiego, bardzo fajnym singlem przy samej wodzie. Mogę już zdradzić że powrót też jest wzdłuż jeziora i singiel jest równie fajny. Kolejny etap trasy biegnie wzdłuż jeziora Kobyleckiego, ale tutaj już nie bezpośrednio przy nim. Kolejne jezioro po naszej lewej stronie to jezioro Bukowieckie małe, następnie Bukowieckie i Grylewskie. Na trasie można znaleźć 2 bunkry, których lokalizacji nie będę podawał. Niech to będzie taki challenge. Podpowiem że jeden jest bez problemu dostępny, drugi już nie do końca. Dodatkowo jeśli 36km to mało można dojechać do Gołańczy gdzie możemy się zatrzymać i zobaczyć zamek, który na obecną chwilę czeka na remont.
Total climbing: 655 m
Zamek Pałuków w Gołańczy
Zamek ma swoje korzenie sięgające połowy XIV wieku, prawdopodobnie ufundowany przez biskupa włocławskiego Macieja z Gołańczy. Podczas Potopu Szwedzkiego zamek znacząco ucierpiał, jednak jego majątek został odbudowany pod koniec XVII wieku. W okresie II wojny światowej zamek popadał w ruinę, lecz zaledwie 6 lat po zakończeniu konfliktu rozpoczęto prace konserwatorskie, które trwały do 1953 roku. W 1989 roku zamek zmienił właściciela i przeszedł w ręce prywatne. W 2008 roku, teren ruin został przejęty przez samorząd Miasta i Gminy Gołańcz.
Wracamy do Wągrowca
Z powrotem kierujemy się oczywiście w stronę Wągrowca, z tym że po przeciwnej stronie jezior. Tym razem już się nie zatrzymujmy, no chyba że chcecie się zakręcić po plaży w Kobylcu.
Trasę można jeszcze rozbudować na wiele różnych sposobów. Jest potencjał na wiele więcej kilometrów. Mnie osobiście kusi wyznaczyć trasę która obejmie jeszcze jezioro Kaliszańskie oraz Margonińskie, zobaczymy.
Wągrowiec pieszo
Oczywiście warto pospacerować sobie wzdłuż jeziora Durowskiego, a konkretnie po jego wschodniej stronie. Dla spacerowiczów ciekawie będzie również wzdłuż Wełny. Jeśli ktoś ma ochotę można wybrać się do muzeum regionalnego, a dla tych co chcą spędzić aktywniej czas w wodzie do dyspozycji jest aquapark.
Warto zobaczyć niezwykłe skrzyżowanie rzek Wełny i Nielby – wyjątkowy fenomen hydrotechniczny. Choć rzeki przecinają się pod kątem prostym, każda z nich zachowuje swoje własne koryto. Jak to możliwe? Sekret tkwi w konstrukcji stworzonej w latach trzydziestych przez cystersów, którzy prowadzili wówczas prace nad ulepszeniem okolicznych terenów. Zbudowali oni betonowy jaz, który wprawia wody w wirujący ruch. Dzięki temu innowacyjnemu rozwiązaniu, zaledwie 10–15% wody z obu rzek miesza się ze sobą. Ten system ma kluczowe znaczenie dla regionu. Pozwala na ochronę miasta przed powodziami oraz w czasie suszy umożliwia spiętrzanie wody w Wełnie. To z kolei zapewnia odpowiedni poziom wody potrzebny do działania młyna, który funkcjonuje przy rzece do dziś.
Piramida Łakińskiego
Podążając drogą z Gniezna do Wągrowca, po prawej stronie można dostrzec niezwykłą budowlę – Piramidę Łakińskiego, grobowiec w kształcie piramidy, wzniesiony dla rotmistrza Franciszka Łakińskiego. Nieopodal piramidy znajduje się także kolumna, pod którą pochowano konia rotmistrza. Franciszek Łakiński, odznaczony orderem Virtuti Militari oraz francuską Legią Honorową za zasługi wojenne, był oficerem napoleońskim, którego życie naznaczyły zarówno odwaga, jak i patriotyzm. W swoim testamencie zapisał znaczące kwoty na cele dobroczynne, a przed śmiercią wyraził niezwykłe życzenie: chciał być pochowany w grobowcu w formie piramidy, otoczonym przez sosnowy las. Co więcej, Łakiński przepowiedział, że gdy korony drzew przerosną piramidę, Polska odzyska niepodległość. Ta wizjonerska zapowiedź spełniła się po zakończeniu I wojny światowej, kiedy to w 1918 roku Polska powróciła na mapę Europy. Piramida Łakińskiego pozostaje nie tylko wyjątkowym zabytkiem, ale również symbolem niezłomnej wiary w wolność ojczyzny.
Do Wągrowca tylko na rower i spacer?
To miejsce to prawdziwy raj dla miłośników aktywnego wypoczynku na wodzie. Oprócz malowniczych tras rowerowych i urokliwych szlaków spacerowych, okolica oferuje doskonałe warunki do kajakarstwa. Możliwości są niemal nieograniczone, można płynąć z jeziora do jeziora, podziwiając piękno przyrody i różnorodność krajobrazów, a także skorzystać z wyjątkowej okazji do spływu rzeką Wełną.
Spływ kajakowy to także świetny sposób, aby odkryć ukryte zakątki tej pięknej okolicy, dostępne tylko od strony wody. Przyroda zachwyca tu bogactwem fauny i flory.






